
Otrzymaliśmy historię sukcesu od jednej z naszych klientek i możemy się nią podzielić:
Zawsze miałam dość niski poziom żelaza i podczas ciąży z moją córką musiałam przyjmować tabletki z żelazem. Niedobór żelaza pojawił się już w 5. tygodniu i walczyłam, biorąc tabletki Duroferon oraz regularnie wykonując badania krwi. Miałam skutki uboczne, takie jak zaparcia i lekkie mdłości. Kiedy zdecydowaliśmy się postarać o rodzeństwo dla naszej córki, niestety w ciągu roku dwukrotnie poroniłam. To sprawiło, że mój organizm został wyczerpany z żelaza i szybko dopadł mnie niedobór; podawano mi żelazo dożylnie. Bardzo źle to zniosłam i wymiotowałam przez kilka dób. W tym momencie postanowiłam pójść bardziej naturalną drogą, jeśli chodzi o leki i witaminy. Już wcześniej zmieniłam dietę i jadłam wyłącznie produkty ekologiczne, więc uznałam, że to idzie w parze. Zaczęłam korzystać z akupunktury, aby wzmocnić organizm przed kolejną ciążą, i po roku wreszcie znów zaszłam w ciążę. Wtedy sporo poczytałam o tabletkach z żelazem Iron Response i zamówiłam je, jak tylko test ciążowy pokazał dwie kreski. Spodobało mi się, że zawierają zarówno kwas foliowy, jak i witaminę C, i uznałam, że warto spróbować, zanim znów pojawi się diagnoza niedoboru żelaza. Szybko zauważyłam, że nie mają żadnego negatywnego wpływu na żołądek i już to było super. Ponieważ wcześniej niedobór pojawiał się już w 5. tygodniu, zaczęliśmy wykonywać badania dość wcześnie w ciąży, aby sprawdzić, czy działają — i naprawdę działały. Od początku mam idealny poziom żelaza; jestem teraz w 22. tygodniu i jest coraz lepiej. Teraz poleciłam te tabletki moim ciężarnym koleżankom i wiele z nich jest zadowolonych z tego, że nie dają skutków ubocznych ze strony żołądka. Nigdy nie trafiłam na produkt, który działałby tak dobrze. Jestem absolutnie zachwycona. (Muszę dodać, że pracuję w aptece i widzę, jak często nasze Duroferon i Niferex sprawiają klientom dolegliwości). Dziękuję za świetny produkt.
/Christel

