
Otrzymaliśmy historię z happy endem od jednego z naszych klientów, którą możemy się z Wami podzielić:
Przez cztery lata żyłam w ciągłej panice i z poczuciem beznadziei. Wszystko było nudne i niepotrzebne. Nie miałam na nic siły, ledwo potrafiłam pójść do toalety i załatwić potrzeby, myślałam: „jaki jest sens, że w ogóle sikamy? Takie to niepotrzebne”. W końcu panika się nasiliła. Doszło do tego, że każdego dnia zastanawiałam się, jak mogłabym odebrać sobie życie. Pod koniec było to tak intensywne, a ja tak bardzo bałam się własnych myśli. Nikomu nie mówiłam, jak się czuję. Odmawiałam szukania pomocy, bo bałam się, że dostanę leki (nie biorę nawet Alvedonu) i wstydziłam się całej sytuacji, więc pójście do psychologa nie wchodziło w grę. Nie miałam pojęcia, co działo się w moim ciele i dlaczego pojawiały się tak straszne myśli.
Pewnego dnia powiedziałam mamie, jak się czuję. Wyjaśniłam, co czuję w ciele, jakie mam myśli i że nie mam już siły żyć. Mama powiedziała, że to nazywa się panika. Miała bowiem podobnie, gdy była młoda. Szukałam w internecie o [obniżonym nastroju]. Wiele osób pisało o niedoborze witaminy D. Pamiętam, że pomyślałam: „tak, na pewno mała tabletka z witaminą sprawi, że znów będę szczęśliwa… nie, nie sądzę”. Zamówiłam witaminę D i już 7 dni po rozpoczęciu jej przyjmowania moje dawne ja zaczęło wracać.
A teraz, trzy lata później, czuję się lepiej niż kiedykolwiek. Ani jednej myśli o beznadziei, lęku czy o tym, by nie żyć, a panika zniknęła, gdy zniknął [obniżony nastrój]. Zawsze będę zamawiać witaminę D od Innate. (I inne witaminy, których potrzebuję, bo jestem wegetarianką). Jestem nieskończenie wdzięczna, że produkty Innate są czyste, wolne od GMO i ekologiczne. Właściwe składniki są tak ważne — w przeciwnym razie robią w ciele więcej szkody niż pożytku. Chciałabym, aby wszyscy ludzie z [obniżonym nastrojem] mogli wypróbować witaminę D, zanim dostaną leki, albo — co najgorsze — odbiorą sobie życie. Każdy dzień to cud, dbajmy o siebie nawzajem!
/Alexandra
Komentarz Greatlife.pl
Praca przeglądowa opublikowana przez Penckofer S i wsp. w Issues in M. Health Nursing stwierdza: „Szacuje się, że ponad miliard ludzi ma łagodny niedobór lub niedobór witaminy D”. Penckofer S i wsp., Issues in M. Health Nursing (2003). Berk i wsp. donieśli, że niedobór witaminy D może odgrywać rolę w obniżonym nastroju, a być może także w innych dolegliwościach związanych z mózgiem. erk i wsp. (2007)
Mechanizmy, dzięki którym witamina D może być powiązana z dolegliwościami związanymi z mózgiem, nie są w pełni wyjaśnione. Donoszono o obecności receptorów witaminy D w podwzgórzu, co może być istotne dla funkcji mózgu. Niektórzy badacze informowali, że witamina D jest ważna dla rozwoju mózgu. (Eyles et a. Neuroscience 2003).
Eyles i wsp. (2003) raportują, że gdy rodzą się szczury, których matki miały niedobór witaminy D, niedobór ten negatywnie wpływa na rozwój mózgu. U szczurów obserwuje się również zmniejszoną ekspresję czynnika wzrostu nerwów. Chociaż tego typu zmiany odnotowano w mózgu osób z chorobami mózgu, jest zbyt wcześnie, aby wyciągać wnioski na podstawie tych badań.
Vitamin D Council pisze, że jedna z teorii dotyczących obniżonego nastroju i witaminy D zakłada, iż witamina D może wpływać zarówno na ilość, jak i funkcjonowanie grupy związków zwanych monoaminami, na przykład serotoniny. Wiele leków poprawiających nastrój działa właśnie poprzez zwiększanie ilości monoamin w mózgu. Dlatego naukowcy zasugerowali, że witamina D, która także może zwiększać ilość monoamin, może być stosowana do leczenia obniżonego nastroju.
Anglin RE i wsp. (2013) w The British Journal of Psy przeanalizowali całość opublikowanych badań dotyczących obniżonego nastroju i witaminy D do 2013 roku i doszli do wniosku, że:
- Niedobór witaminy D we krwi jest powiązany z obniżonym nastrojem
- Niedobór witaminy D we krwi zwiększa prawdopodobieństwo rozwinięcia obniżonego nastroju
- Suplementacja witaminy D może poprawiać nastrój lub zapobiegać jego obniżeniu

