Porady i wskazówki dotyczące tarczycy z Karin Björkegren Jones

Czas czytania: 2-3 min
Porady i wskazówki dotyczące tarczycy z Karin Björkegren Jones

Problemy z tarczycą nasiliły się w Szwecji. Dziś niemal pół miliona osób ma postawioną diagnozę; Karin Björkegren Jones rozmawia z Patrickiem Wahlbergiem o tarczycy. W wywiadzie znajdziesz wiele konkretnych porad i wskazówek żywieniowych dotyczących tarczycy. Ten artykuł to fragment książki Karin Balans – Naturlig väg till friskare sköldkörtel, w której Karin przeprowadza wywiad z Patrickiem.

Skontaktuj się z naszym działem obsługi klienta pod adresem [email protected], aby otrzymać bezpłatne porady żywieniowe, a także inne bezpłatne wskazówki dotyczące samopomocy i protokoły zdrowotne, które możesz stosować, jeśli cierpisz na dolegliwości związane z tarczycą.

Karin:

Problemy z tarczycą nasiliły się w Szwecji. Dziś niemal pół miliona osób ma postawioną diagnozę – jak sądzisz, z czego to wynika?

Patrick:

Chociaż oczywiście nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego dziś, relatywnie rzecz biorąc, leczy się więcej osób z powodu chorób tarczycy niż dziesięć lat temu, odważę się stwierdzić, że nie chodzi o lepsze metody diagnostyczne, lecz o inne czynniki. Dodam też, że moim zdaniem istnieje duża liczba nierozpoznanych przypadków, zwłaszcza niedoczynności tarczycy. Sądzę, że więcej osób, niż można przypuszczać, żyje z dolegliwościami związanymi z tarczycą, nie wiedząc, że ich problemy wynikają z dysfunkcji tego gruczołu, a opieka zdrowotna niestety często nie stawia prawidłowej diagnozy. Istotna część wzrostu liczby chorych na tarczycę, który zresztą jest bardzo duży, moim zdaniem wynika z połączenia czynników związanych ze stylem życia. Aby zrozumieć, jak styl życia i tarczyca się ze sobą łączą, trzeba najpierw przyjrzeć się fizjologii tarczycy i jej powiązaniom z innymi narządami w organizmie.

Hormony tarczycy (T3 i T4) regulują podstawową przemianę materii, a każda komórka w ciele potrzebuje hormonów tarczycy do regulacji swojego metabolizmu. Zwiększona produkcja hormonów tarczycy niesie jednak za sobą więcej konsekwencji niż tylko podwyższoną temperaturę ciała i szybszy puls. Wraz ze wzrostem metabolizmu komórkowego wpływa ona również na rozwój ciała i mózgu u dzieci, a układ nerwowy ulega silniejszej aktywacji.

Nawiasem mówiąc, hormony tarczycy są ważne nie tylko dla człowieka. Na przykład kijanki nie przekształcają się w żaby, jeśli pozbawi się je hormonów tarczycy. Ponadto zwiększona produkcja hormonów tarczycy prowadzi do większego spalania zmagazynowanej energii w postaci glikogenu, a odwrotnie dzieje się przy zmniejszonej produkcji hormonów tarczycy.

Hormony tarczycy regulują metabolizm tłuszczów, a ich podwyższone poziomy oznaczają zwiększony metabolizm tłuszczów, co z kolei sprawia, że stężenia cholesterolu i triglicerydów w osoczu rosną przy niedoczynności tarczycy, czyli cholesterol i triglicerydy są odwrotnie skorelowane ze stężeniem hormonów tarczycy. Warto o tym wiedzieć, jeśli zdiagnozowano u kogoś podwyższone lipidy; być może problemem pierwotnym jest tak naprawdę subkliniczna niedoczynność tarczycy?

Hormony tarczycy przyczyniają się również do rozszerzenia naczyń krwionośnych, zwiększenia przepływu krwi, a także obniżenia ciśnienia tętniczego. Wzrost kości wymaga hormonów tarczycy; potrzebuje ich również ośrodkowy i autonomiczny układ nerwowy. Warto też wspomnieć, że niedobór hormonów tarczycy może prowadzić do uczucia ospałości psychicznej, a niedostateczna produkcja jest powiązana z niepłodnością.

Zbyt wysoka produkcja z kolei może powodować nerwowość i niepokój. Tarczyca wpływa także na cykl miesiączkowy i możliwość zajścia w ciążę. Niedoczynność tarczycy może prowadzić do nadmiernej produkcji prolaktyny. Prolaktyna wspiera wytwarzanie mleka przez kobietę, ale jednocześnie hamuje owulację, więc próby zajścia w ciążę przy niedoczynności tarczycy nie są ani łatwe, ani dobrym pomysłem. To samo dotyczy nadczynności tarczycy; nie jest dobrym pomysłem próba zajścia w ciążę przy nadczynności (hypertyreozie).

Na tarczycę wpływają podwzgórze i przysadka mózgowa. Hormon uwalniający tyreotropinę (TRH) powstaje w podwzgórzu w mózgu. Stymuluje on przysadkę do produkcji hormonu tyreotropowego (TSH), który z kolei sygnalizuje tarczycy, aby wytwarzała i uwalniała hormony tarczycy do krwi. Jeśli we krwi jest dużo T3 i T4, TSH spada i odwrotnie. To klasyczna ujemna pętla sprzężenia zwrotnego. Nie ma w organizmie narządu, na który hormony tarczycy by nie wpływały, i niezwykle ważne jest, by tarczyca działała prawidłowo, abyśmy czuli się dobrze. Dlaczego więc coraz więcej osób otrzymuje diagnozy chorób tarczycy?

Odważę się stwierdzić, że zwiększony poziom przewlekłego stresu w populacji to jeden z bardziej niewidocznych czynników przyczyniających się do problemów z tarczycą. Nadnercza, które produkują kilka ważnych hormonów, w tym hormon stresu kortyzol, są wyraźnie powiązane z tarczycą. Badania pokazują, że przewlekły stres obniża poziomy T3 i T4 we krwi.

Innym czynnikiem, który, jak sądzę, przyczynia się do wzrostu liczby zachorowań na choroby tarczycy, jest większa ekspozycja na toksyny. Między innymi halogeny: chlor, fluor i brom, wpływają negatywnie na tarczycę. Jod, potrzebny do produkcji hormonów tarczycy, również jest halogenem, a pozostałe halogeny są na tyle podobne do jodu, że mogą zostać wchłonięte przez tarczycę zamiast jodu, co nie jest dobre ani dla samej tarczycy, ani dla produkcji jej hormonów.

Tarczyca jest także negatywnie wpływana przez metale ciężkie, PCB, dioksyny, pestycydy i herbicydy. Inną toksyną oddziałującą na tarczycę jest rtęć. Osłabia ona działanie selenu, pierwiastka potrzebnego tarczycy. Do tego dochodzi fakt, że w Szwecji mamy ubogie w selen gleby. To nie poprawia sytuacji. Dziś jesteśmy narażeni na więcej toksyn niż wcześniej i uważam, że bardzo negatywnie wpływa to na tarczycę.

Uważam też, że większy odsetek osób z problemami żołądkowo-jelitowymi wpływa na statystyki chorób tarczycy. Choroby autoimmunologiczne i stany zapalne w organizmie są powiązane z florą jelitową, i sądzę, że zobaczymy więcej badań korelujących mikrobiotę jelitową ze zdrowiem tarczycy.

Może to brzmieć jak duże uproszczenie, ale przewlekła ekspozycja na niebieskie światło wieczorami z telefonów, tabletów i ekranów pogarsza jakość snu, co z kolei zwiększa ryzyko wydzielania hormonów stresu poza normalną krzywą dobową. Uważam, że to również przyczynia się do problemów z tarczycą i wielu innych dolegliwości zdrowotnych w znacznie większym stopniu, niż można by sądzić.

Niedobory żywieniowe są oczywiście czynnikiem ryzyka problemów z tarczycą, a my, w krajach nordyckich, mamy gorsze nawyki żywieniowe. Po prostu większa część populacji odżywia się gorzej, a tarczyca, podobnie jak wszystkie inne narządy i gruczoły, wymaga stałego dopływu określonych składników odżywczych. Jeśli nie są one dostępne w potrzebnym zakresie, narządy nie funkcjonują tak, jak powinny.

Być może jest też tak, że w populacji wzrosła częstość występowania wadliwych receptorów hormonów tarczycy w komórkach docelowych, czyli oporności na hormony tarczycy, ale to czysta spekulacja. Nie postawiłbym pieniędzy właśnie na ten czynnik.

Myślę, że wszystkie te czynniki razem sprawiają, że relatywnie rzecz biorąc, więcej osób jest dziś diagnozowanych z chorobami tarczycy.

Karin:

Większość z nich to kobiety. Dlaczego, Twoim zdaniem, to kobiety częściej na to chorują?

Patrick:

Osiem na dziesięć osób z diagnozą choroby tarczycy to kobiety. Trzykrotnie więcej kobiet niż mężczyzn zapada na raka tarczycy. To bardzo duże różnice, co sprawia, że pytanie jest szczególnie ważne. Kobiety, jak wiadomo, produkują znacznie więcej estrogenów niż mężczyźni, a estrogen wpływa na tarczycę bezpośrednio i pośrednio. Estrogen zwiększa między innymi produkcję globuliny wiążącej tyroksynę w wątrobie, czyli białka transportowego wiążącego T3 i T4. Jeśli poziom estrogenu wzrasta, prowadzi to zwłaszcza do obniżenia wolnego T4, co z kolei zwiększa TSH. Jeśli uwzględnimy problem dominacji estrogenowej w równaniu dotyczącym tarczycy, otrzymamy może jeszcze jeden parametr wyjaśniający, dlaczego dziś choruje więcej osób niż wcześniej i dlaczego częściej chorują kobiety niż mężczyźni. Innym powodem, dla którego więcej kobiet niż mężczyzn choruje, jest większa wrażliwość kobiet na skutki niedoboru jodu dla tarczycy.

Jeśli mogę swobodnie spekulować, być może nasza kultura i społeczeństwo, które nakładają dziś na kobiety nierealistyczne wymagania, także przyczyniają się do tego, że więcej kobiet niż mężczyzn ma problemy z tarczycą. Kobiety mają nosić, rodzić i karmić piersią dzieci, a jednocześnie robić błyskawiczną karierę na rynku pracy. Mają wyglądać jak 35-latki, gdy mają 55 lat, mieć idealny dom, być pogodne, nigdy nie zawodzić jako matki, córki i partnerki. Nierzadko to kobieta odpowiada też bardziej za logistykę rodzinną niż mężczyzna, z całym tym odbieraniem i odwożeniem do przedszkola i szkoły. Dodatkowo istnieje „szklany sufit”, przez co kompetentnym kobietom trudniej jest robić karierę i są wynagradzane, patrząc na pensję, niżej niż ich męscy odpowiednicy. Zdziwiłbym się, gdyby nie powodowało to u kobiet pewnej formy przewlekłego stresu, a stres – jak wspomniałem wcześniej – jest ważnym parametrem w problematyce tarczycowej.

Karin:

W jaki sposób suplementy diety mogą pomóc?

Patrick:

Każda komórka, proces i funkcja w organizmie wymagają odpowiedniego odżywienia – nie tylko tarczyca. Jeśli cierpimy na niedobory, można robić wszystko inne „jak należy”, a i tak nie czuć się dużo lepiej. Trzeba po prostu skorygować niedobory, by czuć się naprawdę dobrze, i dotyczy to w szczególności tarczycy.

Jod: Wszyscy wiedzą, że jod jest absolutnie niezbędny do produkcji hormonów tarczycy. Zwykle 100–300 mikrogramów jodu dziennie wystarcza do prawidłowej produkcji T3 i T4. Jeśli brakuje jodu, tarczyca powiększa się, próbując wytwarzać więcej hormonów, co z czasem prowadzi do wola. Niedobór jodu to najczęstsza na świecie przyczyna niewystarczającej produkcji hormonów tarczycy. Problemem dzisiejszego stylu życia jest to, że sól morska, bardzo popularna i której sam używam, nie zawiera ilości jodu wartych wzmianki. Nawet jeśli używam czystych soli morskich Celtics, wiem, że nie są w stanie dostarczyć mi potrzebnego jodu. Otrzymuję jod z ryb i owoców morza, ale regularnie przyjmuję też dodatkowo iosoljod – natomiast nie tani jodek potasu. Gdybym cierpiał na nadczynność tarczycy, osobiście najpierw sprawdziłbym, czy rzeczywiście występuje niedobór jodu, zanim sięgnąłbym po dodatkowy jod.

Witamina D: Większość zapewne wie, że witamina D jest ważna nie tylko dla mocnych kości i gospodarki wapniowej organizmu. Badania mówią o witaminie D jako o prohormonie zaangażowanym w procesy zapalne, raka, zespół metaboliczny, dolegliwości sercowo-naczyniowe, ale także zaburzenia autoimmunologiczne, takie jak Hashimoto i Graves. Badania pokazują również, że ekspresja receptorów witaminy D i enzymu 1-α-hydroksylazy, który służy do konwersji nieaktywnej witaminy D do formy aktywnej, wzrasta przy raku tarczycy. Najwięcej receptorów witaminy D znajduje się w jelitach, nerkach i w tarczycy. Trzeba dostarczać witaminę D w odpowiednich ilościach, aby układ tarczycowy działał prawidłowo. Wszystkie witaminy są ważne i nie można mieć niedoborów, jeśli mamy czuć się dobrze, ale gdybym miał wybrać jedną, której absolutnie nie chciałbym mieć w niedoborze, byłaby to właśnie witamina D. Istnieją badania wskazujące, że pacjenci z niedoczynnością tarczycy często cierpią na niedobór witaminy D. Naprawdę ważne jest, by nie mieć jej niedoboru, być może szczególnie, jeśli ma się problemy z tarczycą.

Selen: Selen jest naprawdę ważny dla tarczycy. To narząd o najwyższej zawartości selenu na gram tkanki spośród wszystkich narządów ciała. Selen działa w tarczycy jako przeciwutleniacz, ale jest także ważny dla metabolizmu hormonów tarczycy. Badania pokazują ponadto, że osoby z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy (czyli z przeciwciałami TPO-ak, TG-ak lub TRAK) mają niższe poziomy przeciwciał, lepszy obraz tarczycy w badaniu USG oraz poprawę jakości życia, gdy przyjmują suplementy selenu. Dotyczy to także oftalmopatii Gravesa, czyli choroby oczu, która może wystąpić przy wolu toksycznym – suplementacja selenem wydaje się poprawiać stan tych pacjentów według badań. W Szwecji mamy, jak wspomniano, ubogie w selen gleby, więc dla nas jest to szczególnie ważne.

Cynk: Cynk jest ważny przy problemach z tarczycą. Cynk – podobnie jak selen i miedź – jest potrzebny do wytwarzania hormonów tarczycy i do konwersji T4 do T3. Z drugiej strony, do prawidłowego wchłaniania cynku potrzebne są hormony tarczycy. Jeśli cierpimy na niedoczynność tarczycy, szczególnie ważne jest przyjmowanie cynku, ponieważ niedoczynność może prowadzić do jego niedoboru. Są badania, które sugerują, że problemy z włosami – na przykład suchość, cienkość i łamliwość – wywołane niedoczynnością tarczycy nie ustąpią, dopóki nie zacznie się suplementacji cynkiem. Jak wiadomo, cynk pomaga w utrzymaniu prawidłowego stanu włosów, skóry i paznokci.

Żelazo: Niedobór żelaza negatywnie wpływa na tarczycę. Istnieje korelacja między niedoczynnością tarczycy a niedoborem żelaza – osoby z niedoczynnością mają średnio niższy poziom żelaza niż osoby zdrowe. Połączenie niskiego żelaza i niskiego jodu obniża wolne T3 i podwyższa TSH.

Tyrozyna i Witamina B12 i witamina B6: 40% wszystkich pacjentów z niedoczynnością tarczycy ma niedobór witaminy B12, a niedobór witaminy B12 jest bardzo częsty u wegetarian i wegan. Nierzadki jest też niedobór L-tyrozyny u wegetarian i wegan. L-tyrozyna to aminokwas, który przekształca dopaminę w noradrenalinę przy udziale witaminy B6 i witaminy C. Noradrenalina jest neuroprzekaźnikiem w układzie współczulnym, który stymuluje podwzgórze i przysadkę do aktywacji produkcji hormonów tarczycy w tarczycy poprzez hormony TRH i TSH. A zatem, aby tarczyca działała prawidłowo, potrzebna jest wystarczająca ilość tyrozyny, witaminy C i B6 – zwłaszcza jeśli jest się wegetarianinem lub weganinem.

Zioła: Istnieją też zioła, które korzystnie wpływają na tarczycę. Funkcja wątroby to podstawa w przypadku tarczycy, ponieważ wątroba między innymi pomaga w konwersji T4 do T3. Uważam też, że Ashwaganda w formie Sensoril, silny adaptogen, jest niezwykle pomocna przy problemach z tarczycą dzięki swojemu wpływowi na nadnercza.

Jeśli chodzi o wszystkie suplementy, jakość to podstawa. Łatwo powiedzieć, że należy przyjmować witaminę X, Y, Z, ale często zapomina się, że równie ważne jest, jaką formę X, Y, Z się przyjmuje. Często lepiej w ogóle nie brać suplementów niż przyjmować suplementy słabej jakości. Uważam, że Innate Response i MegaFood przewyższają wszystko, na co dotąd trafiłem.

Karin:

Jak dbać o tarczycę? Jak o tym myśleć?

Patrick:

Myślę, że trzeba patrzeć na zdrowienie nie do końca sprawnie działającej tarczycy z bardzo szerokiej perspektywy. Zmiana stylu życia to podstawa – dieta, odżywianie, aktywność fizyczna, sen, unikanie niebieskiego światła, regeneracja, medytacja oraz duży nacisk na zarządzanie stresem muszą wchodzić w skład „recepty”. Napisałem książkę o zdrowiu PXP – Ditt bästa jag, która obejmuje wiele kwestii, które uważam za ważne. Niestety nie sądzę, by dało się pominąć pewne elementy równania zdrowotnego i liczyć na pełnię zdrowia – a w przypadku problemów z tarczycą dotyczy to chyba w szczególności.

Karin:

Myślę, że mogłam mieć niedoczynność tarczycy, zanim zachorowałam na raka, i też widzę tu związek. Spróbuję to trochę zbadać. Co o tym myślisz, kiedy to mówię?

Patrick:

Absolutnie. Istnieje badanie opublikowane w European Journal of Endocrinology w 2016 roku, które porusza kwestię, czy istnieje związek między problemami z tarczycą a rakiem piersi – badacze piszą, że stwierdzili zwiększone ryzyko raka piersi przy nadczynności tarczycy i nieco zmniejszone ryzyko raka piersi przy niedoczynności. Logika byłaby taka, że wysokie poziomy hormonów tarczycy mają w badaniach in vitro efekt zbliżony do działania estrogenów. Oczywiście potrzeba więcej badań, ale sądzę, że naukowcy są na właściwym tropie, choć nie można mówić o związku przyczynowo-skutkowym.

Author and Reviewer