Historia sukcesu: Caroline przeszła od złego samopoczucia do zdrowia

Czas czytania: 2-3 min
Historia sukcesu: Caroline przeszła od złego samopoczucia do zdrowia

Otrzymaliśmy historię sukcesu od jednej z naszych klientek, którą mogliśmy się podzielić:

Po porodzie było ze mną bardzo źle; ledwo mogłam wejść po jednym stopniu bez zadyszki, miałam mniej sił, byłam rozdrażniona, niecierpliwa i często smutna. Po wizycie u lekarza okazało się, że moja tarczyca działa słabo. Byłam na granicy niedoczynności tarczycy, tzw. subklinicznej niedoczynności tarczycy. W okresie od porodu i przez ok. dwa lata miewałam okresy, kiedy było tak źle, że przez kilka tygodni ledwo byłam w stanie wstać z łóżka. Moja tarczyca wahała się też od hipo (niedoczynności) do hiper (nadczynności). Z tymi wszystkimi objawami choroby tarczycy mogłam teraz odnieść się do dzieciństwa — chyba zawsze miałam z tym problem. Jako dziecko w pewnym okresie bardzo schudłam i ludzie myśleli, że mam anoreksję. Miałam uczucie kluchy w gardle — czego nie rozumiałam, aż do teraz, co to oznaczało. Po porodzie pojawiło się u mnie to klasyczne uczucie „guli” w gardle, które bywa przy problemach z tarczycą. Przez dorosłe życie miewałam okresy obniżonego nastroju i ledwo dawałam radę pracować na pół etatu, a nawet na 25%.

Pierwsze, co zrobiłam po diagnozie od lekarza konwencjonalnego, to zamówiłam analizę pierwiastkową włosa i skorzystałam z pomocy terapeuty żywieniowego. Mimo sceptycyzmu wobec syntetycznych i nieorganicznych suplementów, brałam je z zalecenia terapeuty — byłam przecież zdesperowana! W tych długich dla mnie miesiącach, gdy je przyjmowałam, nie czułam się sobą. Jakbym chodziła w „mgle mózgowej”. Przestałam je brać po lekturze o działaniach niepożądanych tego typu suplementów. Suplementy, które w świecie terapeutów żywieniowych uchodzą za jakościowe, pogorszyły więc mój stan [Greatlife zmieniło w tekście i usunęło, jakie marki suplementów Caroline otrzymała od terapeuty.] Zamiast tego zaczęłam terapię ziołową, która trochę mi pomogła. Z czasem także homeopatię, która pomogła mi wynurzyć się ponad powierzchnię. Zaczęłam znowu funkcjonować. Po kilku miesiącach stosowania homeopatii trafiłam na Greatlife i po prostu poczułam, że muszę to wypróbować. 

Po kilku latach złego stanu zdrowia (oprócz problemów z tarczycą — także dysfunkcji wątroby/innych gruczołów i niskiej produkcji kwasu solnego = słabego trawienia) miałam już kruche zęby i osłabiony szkielet (złamanie w obrębie kręgosłupa i erozje szkliwa), więc zdecydowałam się skupić na Bone i Magnesium, aby wzmocnić kości i zęby. Teraz — 3 tygodnie później moje ubytki zaczęły się goić, a kamień nazębny zaczął schodzić. Zęby są gładsze w dotyku — wcześniej często były porowate i matowe/szorstkie na powierzchni.

Suplementowałam też selen, cynk i witaminy z grupy B – klasyka przy problemach z tarczycą. A także witaminę C 400 i żelazo. I już po tych 3 tygodniach mam znacznie więcej energii i sił. Nie jestem już rano potwornie zmęczona, tylko budzę się i wstaję z rześką głową i lekkimi nogami. Nie muszę już spać 10-12 godzin dziennie, czuję się wyspana po 8-10 godzinach. Mam więcej cierpliwości do naszego 2,5‑rocznego dziecka i mam siłę być radosną mamą. :-) 

Dla mnie rozwiązaniem przejścia od złego samopoczucia do zdrowia okazało się połączenie homeopatii i suplementów wholefood (w pewnym stopniu także terapii ziołowej) i naprawdę mogę polecić osobom chorym korzystanie z tych dwóch sposobów wspierania leczenia organizmu. Wierzę jednak, że same suplementy również mogą ogromnie pomóc! Przy tak szybkich efektach po suplementach wholefood mogę tylko wyobrażać sobie, jak dobrze będę się czuła po dłuższym czasie! :-) 

/Caroline

Author and Reviewer