
Soja nie jest żywnością prozdrowotną
Soja od dawna była przedstawiana jako żywność prozdrowotna, a zwłaszcza wegetarianie używali soi jako źródła białka. Nawet część preparatów do żywienia niemowląt zawiera białko sojowe. Czy soja naprawdę jest takim zdrowym produktem, jak się twierdzi? Prawda jest taka, że soja nie jest odpowiednim zamiennikiem ani dla innych białek roślinnych, ani dla białek zwierzęcych. Ziarna soi zawierają duże ilości naturalnych toksyn, tzw. „substancji antyodżywczych”, na przykład kwas fitynowy, lektyny i substancje hamujące enzymy.
Dietetyk i badaczka Kaayla Daniel, która przez wiele lat prowadziła badania nad soją i napisała książkę o soi, The Whole Soy Story, przytacza tysiące badań łączących spożycie produktów sojowych z niedoborami żywieniowymi, zaburzeniami trawienia, problemami z układem odpornościowym, zaburzeniami tarczycy oraz problemami w obrębie narządów rozrodczych. Dwóch badaczy pracujących w FDA w USA (odpowiednik szwedzkiego urzędu ds. żywności), Daniel Sheehan i Daniel Doerge, obaj starsi toksykolodzy, stanowczo sprzeciwili się przyznaniu soi oświadczeń zdrowotnych. Napisali w swoim memorandum:
„Sprzeciwiamy się oświadczeniom zdrowotnym dotyczącym soi, ponieważ istnieje wiele dowodów na to, że niektóre izoflawonoidy występujące w soi są toksyczne dla tkanek wrażliwych na estrogen oraz dla tarczycy… biorąc pod uwagę, że własny estrogen kobiety jest istotnym czynnikiem dla... nie jest zalecane twierdzenie, że soja jest zdrowa… społeczeństwo zostanie narażone na potencjalne ryzyko związane z soją bez odpowiedniego ostrzeżenia i informacji”.
Soja a estrogen
Soja zawiera izoflawonoidy genisteinę i daidzeinę, czyli dwa fitoestrogeny przypominające ludzki estrogen. Mogą one potencjalnie blokować działanie estrogenów, zaburzać funkcje hormonalne i prowadzić do problemów z płodnością. Wypijanie dwóch szklanek mleka sojowego dziennie przez miesiąc dostarcza wystarczającej ilości fitoestrogenów, aby negatywnie wpłynąć na cykl menstruacyjny. W USA około 20% mieszanek mlecznych dla niemowląt zawiera soję, co z dużym prawdopodobieństwem szkodzi zdolnościom rozrodczym dziecka.
A co z Azją?
W Azji często używa się całych ziaren soi bez oddzielania tłuszczu i białka, poddaje się je fermentacji, co zmniejsza ilość substancji antyodżywczych, i spożywa się je w znacznie mniejszych ilościach niż wynika to z powszechnego obrazu kuchni azjatyckiej. Duże badanie oszacowało dzienne spożycie soi na około 7–8 gramów dziennie, z czego część stanowi soja fermentowana. Wielu wegetarian w świecie zachodnim natomiast spożywa około 220 gramów czystej soi dziennie. [10]. Fermentowana soja, spożywana więc w małych ilościach w kuchni azjatyckiej, nie ma tak szkodliwego wpływu na organizm jak izolat białka sojowego, mleko sojowe, olej sojowy, mięso sojowe, tofu i inne niefermentowane produkty sojowe. Przykłady fermentowanej soi to: tempeh, miso, natto i sos sojowy.
Wiele negatywnych skutków soi
Najgorszą z substancji antyodżywczych w soi jest inhibitor enzymów zwany BBI, który blokuje działanie trypsyny i innych enzymów niezbędnych do rozkładu białek. BBI i inne substancje hamujące enzymy nie są całkowicie dezaktywowane podczas zwykłego gotowania. Mogą powodować poważne dolegliwości żołądkowe, zmniejszać rozkład białek i wywoływać przewlekłe problemy z wchłanianiem aminokwasów. U zwierząt doświadczalnych dieta z wysoką zawartością inhibitorów trypsyny powoduje powiększenie i patologiczne, czyli negatywne stany trzustki. [1]
Ziarna soi zawierają także hemaglutyniny, substancję sprzyjającą krzepnięciu, która powoduje zlepianie się krwinek czerwonych. Inhibitory trypsyny i hemaglutyniny hamują wzrost. Szczury karmione tymi substancjami antyodżywczymi nie rosną prawidłowo. Soja zawiera również goitrogeny, czyli substancje obciążające tarczycę. Ziarna soi są ponadto bogate w kwas fitynowy, który znajduje się w otrębach lub łupinach wszystkich nasion. Jest to substancja, która blokuje wchłanianie niezbędnych minerałów w przewodzie pokarmowym, na przykład wapnia, magnezu, miedzi, żelaza i szczególnie cynku. Istnieją dosłownie setki artykułów na temat negatywnych skutków kwasu fitynowego w powszechnej literaturze naukowej, a kilku badaczy jest zaniepokojonych poważnymi negatywnymi efektami, jakie soja wywiera na zdrowie. Naukowcy są na ogół zgodni, że dieta oparta na zbożach i roślinach strączkowych o wysokiej zawartości fitynianów (kwas fitynowy) przyczynia się do powszechnych niedoborów minerałów obserwowanych w krajach Trzeciego Świata.[2] Soja ma jedne z najwyższych poziomów kwasu fitynowego spośród roślin strączkowych lub zbóż, które badano.[3]
Soja dla zwierząt i ludzi
W eksperymentach żywieniowych zwiększenie użycia izolatu białka sojowego podnosiło zapotrzebowanie na witaminy E, K, D i B12 oraz powodowało objawy niedoboru wapnia, magnezu, manganu, molibdenu, miedzi, żelaza i cynku.[7] Zwierzęta doświadczalne karmione izolatami białka sojowego rozwijają powiększone narządy, zwłaszcza trzustkę i tarczycę, a także zwiększone odkładanie kwasów tłuszczowych w wątrobie. [8] Mimo to izolat białka sojowego i teksturowane białko roślinne są szeroko stosowane w szkolnych lunchach, komercyjnym pieczywie, napojach dietetycznych i produktach typu fast food. Są intensywnie promowane w krajach Trzeciego Świata i stanowią podstawę wielu programów pomocy żywnościowej. Pomimo słabych wyników w doświadczeniach nad hodowlą zwierząt, przemysł sojowy sponsorował szereg badań mających wykazać, że produkty białkowe z soi mogą być stosowane w diecie człowieka jako zamiennik tradycyjnej żywności. Przykładem jest Nutritional Quality of Soy Bean Protein Isolates: Studies in Children of Preschool Age, sponsorowane przez Ralston Purina Company.[9] Grupa środkowoamerykańskich dzieci cierpiących na niedożywienie została najpierw ustabilizowana i poprawiła zdrowie dzięki spożywaniu lokalnej żywności, w tym mięsa i produktów mlecznych. Następnie te tradycyjne produkty zastąpiono napojem z izolatu białka sojowego i cukru przez okres dwóch tygodni. Mierzono całkowity azot spożyty i wydalony, ważono dzieci nago każdego ranka, a wszystkie odchody i ewentualne wymiociny zbierano do analizy. Naukowcy stwierdzili, że dzieci zatrzymywały azot, a ich wzrost był „adekwatny”, więc eksperyment uznano za sukces. To, czy dzieci faktycznie zdrowiały na takiej diecie lub mogłyby pozostać zdrowe przez dłuższy czas, to inna sprawa. Naukowcy zauważyli, że dzieci wymiotowały częściej niż zwykle, ponad połowa okresowo cierpiała na umiarkowane biegunki, niektóre miały infekcje dróg oddechowych i rozwinęły wysypki skórne oraz gorączkę. Należy zauważyć, że badacze nie odważyli się użyć produktów sojowych, aby pomóc dzieciom wyjść z niedożywienia, lecz zdecydowali się uzupełnić mieszankę sojowo-cukrową składnikami odżywczymi, których zasadniczo brakuje w produktach sojowych, w szczególności witaminą A, witaminą D, witaminą B12, żelazem, jodem i cynkiem.
Jak wytwarza się białko sojowe
Produkcja izolatu białka sojowego odbywa się w zakładach spożywczych, gdzie ziarna soi najpierw miesza się z roztworem zasadowym w celu usunięcia błonnika. Następnie są one kondensowane i rozdzielane w kąpieli kwasowej, a na końcu kąpiel sojowa jest neutralizowana roztworem zasadowym. Ponieważ płukanie w kwasie odbywa się w aluminiowych zbiornikach, do masy sojowej przenikają wysokie poziomy aluminium. Pozostałą masę suszy się rozpyłowo w wysokich temperaturach, aby uzyskać wysokiej jakości proszek białkowy. Na końcu ziarna soi są prasowane na gorąco w wysokiej temperaturze i pod dużym ciśnieniem. Dużą część inhibitorów trypsyny można usunąć dzięki procesom wysokotemperaturowym, ale nie wszystkie. Zawartość inhibitorów trypsyny w izolacie białka sojowego może się różnić nawet pięciokrotnie. [4] Jednak procesy wysokotemperaturowe mają niekorzystny efekt polegający na tym, że zmieniają inne białka w soi w taki sposób, że stają się w dużej mierze nieskuteczne. [5] To powód, dla którego zwierzęta hodowane na soi wymagają suplementacji lizyną dla prawidłowego wzrostu. Azotyny, które potencjalnie są chorobotwórcze, powstają również podczas suszenia rozpyłowego. Ponadto podczas procesu zasadowego w wytwarzaniu białka sojowego powstaje toksyna zwana lizynoalaniną [6].
Jeśli chcesz żyć zdrowo
Soja, o ile nie jest fermentowana i spożywana w małych ilościach, w ogóle nie jest zalecana jako żywność i najlepiej całkowicie jej unikać, jeśli chcesz zachować dobre zdrowie. Dla osób, które potrzebują suplementu wspierającego przyrost mięśni, rekomendujemy Creatine Monohydrate Pure – Kreatin. Creatine Monohydrate Pure to nasz najlepszy i prawdopodobnie jeden z najczystszych suplementów kreatyny monohydrat na rynku. Jest podwójnie mikronizowana, co zapewnia bardzo wysoką biodostępność w organizmie oraz rozpuszczalność w płynach. Nadaje się dla wegan i wegetarian. Nie jest zanieczyszczona hormonem wzrostu (rBST/bGH), sterydami anabolicznymi ani antybiotykami, a ponadto jest wolna od GMO, glutenu, produktów mlecznych, soi i kukurydzy.
Protokoły samopomocowe
Skontaktuj się z naszym działem obsługi klienta pod adresem [email protected], aby otrzymać bezpłatne porady żywieniowe, a także inne bezpłatne wskazówki i protokoły samopomocowe, które możesz stosować, aby zbudować silne i zdrowe ciało oraz zoptymalizować pracę żołądka i jelit.
Naszych protokołów samopomocowych nie należy używać do stawiania diagnoz, leczenia ani wyleczenia chorób. Nasze protokoły to porady i wskazówki dotyczące samopomocy, które nie zastępują konwencjonalnej opieki medycznej. Nasze protokoły są przeznaczone wyłącznie dla osób dorosłych. Suplementy diety nie powinny być stosowane jako zamiennik zróżnicowanej diety. Ważna jest urozmaicona i zbilansowana dieta oraz zdrowy tryb życia.
Źródła i odniesienia naukowe
[1] Rackis, Joseph J. et al. Qualification of Plant Foods in Human Nutrition, vol. 35, 1985.
[2] Van Rensburg et al. American Journal of Clinical Nutrition 47:729-734, April 1988
[2] Harland, B.F. et al. Journal of the American Dietetic Association 88:1562-1566, December 1988.
[3] 16. El Tiney, A.H. Journal of Food Composition and Analysis (1989) 2:6778.
[4] Rackis, Joseph J. et al., "The USDA trypsin inhibitor study", ibid.
[5] Wallace, G.M. Journal of Science and Food Agriculture 22:526-535, October 1971.
[6] Rackis, et al., ibid., p. 22; "Evaluation of the Health Aspects of Soy Protein Isolates as Food Ingredients", prepared for FDA by Life Sciences Research Office, Federation of American Societies for Experimental Biology (9650 Rockville Pike, Bethesda, MD 20014), USA, Contract No. FDA 223-75-2004, 1979.
[7] Rackis, Joseph, J. Journal of the American Oil Chemists' Society 51:161A-170A, January 1974.
[8]Rackis, Joseph J. et al. Qualification of Plant Foods in Human Nutrition, vol. 35, 1985.
[9] Torum, Benjamin. Soy Protein and Human Nutrition, Harold L Wilcke et al. (eds), Academic Press, New York, 1979.
[10] Nagata C, Takatsuka N, Kurisu Y, Shimizu H; J Nutr 1998, 128:209-13.
Artykuł opiera się na tekście napisanym przez Sally Fallon i Mary G. Enig, PhD, opublikowanym na stronie Holistics.

